środa, 19 października 2016

19/10/2016: #Cypr, czyli throwback do wakcji


GDZIE ? PO CO ? DLACZEGO? 

        Początek minionych wakacji był świetny. Byłam we Włoszech i spełniłam jedno ze swoich podróżniczych marzeń ! No właśnie, a co dalej? Dalej jakoś te wakacje przeleciały mi między palcami. Nie piszę, że nic nie robiłam, bo tak nie było, aczkolwiek zwracam uwagę na to, że zdecydowanie minęły za szybko.  Mimo wszystko ja i moi przyjaciele postanowiliśmy zakończyć je z impetem. Wspólny wyjazd planowaliśmy już jakiś czas. Kwestią dogadania był tylko termin i miejsce. Padło na Cypr. Nigdy nie myślałam o odwiedzeniu tej wyspy, dopóki nie dostaliśmy maila z biura podróży z fajną ofertą właśnie w tamte strony.  

        Cypr jest wyspą podzieloną na dwie części- grecką i turecką. Nasz hotel mieścił się w Kyrenii, czyli na tureckiej części wyspy.  Nie jest on obecnie w żaden sposób zagrożony i nie czułam się tam w niebezpieczeństwie, więc jeśli ktoś kiedyś  będzie zastanawiał się nad wyjazdem w tą część wyspy- gorąco polecam ! Dlaczego wyspa nie jest zagrożona strefami wojennymi? Ponieważ nie jest dla nikogo w taki sposób atrakcyjna. Ludzie tam mimo wszystko żyją w zgodzie, a część, na której byliśmy jest przepiękna. Dzikość, plaże, pustynie i wzgórza skalne rozciągające się kilometrami, sprawiły, że nie mogliśmy uwierzyć w istnienie tak pięknego miejsca. Co prawda na Cypr polecieliśmy z biura podróży, ale udało nam się zwiedzić sporą część miasta  o własnych siłach.

         Kyrenia to miasteczko z małą liczbą turystów, a jeśli już są, to są to zazwyczaj Brytyjczycy, których ciągnie w tamte strony fakt, iż kiedyś na Cyprze zamieszkiwała duża kolonia brytyjska. W centrum miasta znajduje się piękny port, który nie tylko dodaje uroku miastu, ale jest właśnie jego główną atrakcją turystyczną. 

        Co więcej?  Nasz hotel nie był ulokowany bezpośrednio nad morzem, dlatego postanowiliśmy skorzystać z lokalnych busów, które kursują na przeróżne plaże dosłownie co kilka minut (należy jednak pamiętać, że ruch na Cyprze jest lewostronny!). Jedną  z takich plaż była plaża Oris z krystaliczną wodą. Jednak to nie ta plaża zachwyciła nas najbardziej...  Na zdjęciach poniżej zobaczycie Golden Beach, czyli plażę, która mierzy ponad 5 km i znajduje się na Półwyspie Karpaz. Jest to część Cypru, która została wzięta pod ochronę. Nie znajdują się tam żadne hotele, żadne restauracje. W zasadzie nie ma tam nic. Ale czy nic tak wygląda? No właśnie.. przekonacie się oglądając zdjęcia, które załączam do dzisiejszego wpisu.

         Jest to chyba mój pierwszy wpis na tym blogu o takiej charakterystyce. Zawsze to zdjęcia z podróży miały za nią przemawiać, ale chciałam sprawdzić swoje siły w takiej formie. Być może już niedługo zmienię wygląd bloga, więc i wygląd postów się zmieni i jeśli tylko będzie ku temu okazja, częściej będą pojawiać takie wpisy. No właśnie okazja..  Być może już wkrótce zabiorę Was w kolejną podróż :)












Zdjęcia robione przez nas wszystkich :)
Sprzęt: Canon 5d Mark II / obiektywy 50 mm 1.4 i 24 mm 2.8 / Go Pro Hero 4



Do napisania !

5 komentarzy:

  1. Wow. Zdjęcia są świetne. Bardzo słoneczne i energetyczne. Wyglądają trochę jak z reklamy :)
    W treści jest trochę źle wstawionych spacji, ale to się zdarza każdemu ;) Owocnych pomysłów na zmiany w wyglądzie bloga!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne stylizacje ! Zapraszamy na naszego bloga blogosfera4girls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

-Czytam i odpisuję na każdy komentarz, dlatego też nie musisz zachęcać mnie do wchodzenia na swojego bloga.
Dziękuję, że jesteście i doceniacie moją pracę :)